Zrobienie ciasteczek owsianych nie zajmie Wam więcej niż 15 minut, nie wliczając moczenia daktyli i pieczenia, jednak pamiętajcie nie trzeba towarzyszyć daktylom przy namaczaniu, nawet jeśli one twierdzą inaczej. Inwestycja 15 minut naszej, jakże przyjemnej pracy w zdrową przekąskę, moim zdaniem jest dobrą inwestycją i zaprocentuje w postaci naszego zdrowego ciała i zadowolonego podniebienia.
Pamiętajcie, że sam owies nie zawiera glutenu, jednak może być nim zanieczyszczony w procesie produkcji. Więc jeśli macie zdiagnozowaną nietolerancję lub Celiakię polecam kupić bezglutenowe płatki owsiane i mąkę.

Ciasteczka owsiane
- 2 szklanki płatków owsianych
- 1,5 szklanki mąki owsianej
- ½ łyżeczki proszku do pieczenia
- 1,5 szklanki daktyli suszonych
Możecie dać takie bakalie jak chcecie ja dałam:
- Garść orzechów ziemnych niesolonych
- Garść podprażonych pestek dyni
- Garść słonecznika
- Trochę sezamu
- Trochę rodzynek
- 2 łyżki maku

Zaczynamy od namoczenia daktyli w gorącej wodzie, wlewami około 1 szklanki wody, tyle tylko żeby przykryła daktyle. Po 15 minutach jak zmiękną, miksujemy je.
W dużej misce mieszamy wszystkie suche składnik. Możecie użyć dowolnych bakalii, tych które macie pod ręką. Następnie dodajemy zmiksowane daktyle i dokładnie mieszamy. Z masy formujemy większe kulki, następnie spłaszczamy je, formując ciasteczka. Ciastka układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni i pieczemy przez około 10-15 min na każdej ze stron. Takie ciasteczka możecie przechowywać w szczelnie zamkniętym opakowaniu nawet tydzień. Jednak u mnie nigdy tyle nie wytrzymały, nie wiem co się z nim dzieje, dematerializują się… Smacznego!